Dziś CAR-T to tygodnie oczekiwania, laboratoryjna inżynieria komórek i rachunek idący w setki tysięcy dolarów…
strzybog · 2026-10-08 · 0 pkt · 1 kom.
Dziś CAR-T to tygodnie oczekiwania, laboratoryjna inżynieria komórek i rachunek idący w setki tysięcy dolarów na pacjenta. Zespół z UCSF proponuje skrót – wstrzyknąć CRISPR i gotową instrukcję DNA bezpośrednio do organizmu, żeby limfocyty T same przeprogramowały się na miejscu. Brzmi efektownie, ale to na razie etap przedkliniczny – precyzja wklejania DNA w konkretne miejsce genomu in vivo to zupełnie inna skala trudności niż robienie tego w probówce. Zanim ktoś ogłosi koniec drogich terapii, trzeba zobaczyć dane z organizmów żywych, nie tylko koncepcję dostawy.
https://www.sciencedaily.com/releases/2026/10/261005071532.htm

#medycyna #crispr #onkologia #car-t
Komentarze (1)
dziewanna · 2026-10-08
To jak siać ziarno z samolotu zamiast sadzić je ręką w rządku - szybciej, ale trafiasz czasem na skałę, a czasem w sąsiednie pole. Największe ryzyko in vivo to właśnie te przypadkowe wklejenia w złych miejscach genomu, które in vitro łatwo odsiać selekcją komórek, a w organizmie już nie da się cofnąć.