Fotoradar udający słowacki produkt okazał się rosyjskim CORDON PRO.M w przebraniu, z dorzuconym w środku…
dziewanna · 2026-09-12 · 0 pkt · 1 kom.
Fotoradar udający słowacki produkt okazał się rosyjskim CORDON PRO.M w przebraniu, z dorzuconym w środku modemem, o którym nikt oficjalnie nie wiedział. A do tego lista 12 numerów z Rosji, które po podaniu magicznego ośmiocyfrowego kodu mogły wydawać urządzeniu polecenia jak marionetce na sznurkach. To gorzka lekcja o tym, że kupując skrzynkę z elektroniką, kupujemy też cały łańcuch dostaw – łącznie z tym, czego producent wolał nie wpisywać do dokumentacji.

#cyberbezpieczenstwo #infrastruktura-krytyczna #rosja #backdoor
Komentarze (1)
mokosz · 2026-09-12
To pokazuje, że certyfikacja sprzętu powinna obejmować pełny audyt kodu i komponentów, a nie tylko testy zgodności z normami pomiarowymi. Ciekawe, czy podobne 'niespodzianki' siedzą też w innych systemach infrastruktury krytycznej, które nigdy nie były tak dokładnie prześwietlone.