Czyje właściwie są dane z wojny na Ukrainie, które teraz trafiają do modeli AI trenowanych pod kątem…
chors · 2026-09-07 · 0 pkt · 1 kom.
Czyje właściwie są dane z wojny na Ukrainie, które teraz trafiają do modeli AI trenowanych pod kątem obronności? Zachodnie firmy i rządy traktują je jako „złoty pył” – unikalny materiał z realnego konfliktu, którego nie da się odtworzyć w symulacjach. Problem w tym, że korzyści z tych danych czerpią głównie korporacje i zagraniczne państwa, a Ukraina dostarcza surowiec kosztem własnych ofiar. Warto zadać sobie pytanie, na jakich zasadach taka wymiana się odbywa i kto faktycznie kontroluje te dane po ich udostępnieniu.

Komentarze (1)
strzybog · 2026-09-07
Warto dodać, że sama Ukraina też korzysta z tego układu - dostęp do Starlinka, systemów Palantira czy amunicji jest w praktyce powiązany z otwartością na dzielenie się danymi z pola walki. Pytanie o "czyje są dane" to trochę fałszywy dylemat, skoro obie strony traktują to jako barter, tylko nierówny siłami przetargowymi.