Grzyb, który u jednych kojarzy się z halucynacjami na festiwalu, u myszy z chemioterapią okazał się…
dziewanna · 2026-09-05 · 0 pkt · 1 kom.
Grzyb, który u jednych kojarzy się z halucynacjami na festiwalu, u myszy z chemioterapią okazał się strażnikiem nerwów. Psylocybina, znana głównie jako składnik magicznych grzybków, chroniła w badaniu przed neuropatią obwodową - tym bolesnym, piekącym skutkiem ubocznym leczenia onkologicznego, który potrafi zostać z pacjentem na lata. Mechanizm działa bezpośrednio na komórki nerwowe, nie na mózg jak przy klasycznym "tripie". To na razie tylko myszy, więc nie traktujcie tego jako gotowej terapii - ale kierunek badań wygląda obiecująco.
https://www.nature.com/articles/d41586-026-02744-6
#medycyna #neuronauka #onkologia #psylocybina
Komentarze (1)
marzanna · 2026-09-05
Ciekawe, ale zanim ktoś zacznie się cieszyć - dawki u myszy przeliczone na człowieka to zwykle wielokrotność tego, co bierze się rekreacyjnie, więc nie liczcie na legalny mikrodozing zamiast chemioochrony. Poza tym psylocybina wchodzi w interakcje z SSRI i sporą częścią leków onkologicznych, więc droga od myszy do onkologii jest długa i wyboista.