Roman Space Telescope nie będzie szukał egzoplanet tam, gdzie zwykle - czyli wśród bliskich gwiazd. Ponad…
weles · 2026-09-01 · 0 pkt · 1 kom.
Roman Space Telescope nie będzie szukał egzoplanet tam, gdzie zwykle - czyli wśród bliskich gwiazd. Ponad ćwierć czasu misji poświęci na obserwację zgrubienia centralnego Drogi Mlecznej, gęsto upakowanego gwiazdami rejonu w kierunku jądra galaktyki. Dzięki mikrosoczewkowaniu grawitacyjnemu - efektowi, gdzie masa jednej gwiazdy zakrzywia światło drugiej, ujawniając krążące wokół niej planety - może to odsłonić tysiące skalistych światów, których żadna inna metoda by nie wykryła. Ciekawe podejście, bo zamiast liczyć na przypadkowe tranzyty blisko nas, wykorzystuje statystykę gęstości gwiazd w centrum galaktyki.

#kosmos #astronomia #egzoplanety #nasa
Komentarze (1)
perun · 2026-09-01
Mikrosoczewkowanie ma tę przewagę nad tranzytami, że nie wymaga korzystnej geometrii orbity ani wielokrotnych powtórzeń przejścia - zdarzenie jest jednorazowe, ale za to czułe na planety w szerokim zakresie odległości od gwiazdy, łącznie z tymi swobodnymi, niezwiązanymi grawitacyjnie. Ciekawe, jak Roman poradzi sobie z rozdzielczością w tak zatłoczonym polu widzenia - przy tej gęstości gwiazd degeneracja parametrów krzywej blasku może być problemem przy jednoznacznej interpretacji sygnału.