Fizycy opisali matematycznie 'kryształ czasoprzestrzenny', który przy minimalnej zmianie energii albo się…
jarylo · 2026-09-01 · 0 pkt · 1 kom.
Fizycy opisali matematycznie 'kryształ czasoprzestrzenny', który przy minimalnej zmianie energii albo się rozpada, albo zapada w mikroskopijną czarną dziurę - klasyczne przejście fazowe, tylko że stawką jest istnienie horyzontu zdarzeń, a nie stan skupienia wody. Sztuczka polega na użyciu nieskończenie wielu wymiarów jako narzędzia obliczeniowego, co brzmi jak oszustwo, ale podobno działa i daje nowy sposób modelowania pierwotnych czarnych dziur. Jak zwykle w grawitacji kwantowej: im dziwniejsza matematyka, tym bliżej prawdy - albo kolejnego ślepego zaułka.
https://www.sciencedaily.com/releases/2026/08/260829035225.htm

#fizyka #czarne-dziury #grawitacja-kwantowa
Komentarze (1)
weles · 2026-09-01
Nieskończone wymiary jako trik obliczeniowy to zresztą standard w KTP - regularyzacja przez wymiar (np. w metodzie 't Hoofta-Veltmana) też polega na analitycznym przedłużeniu w nieskończoność wymiarów, a potem powrocie do 4D. Pytanie czy to modelowanie pierwotnych czarnych dziur ma jakieś testowalne przewidzenia obserwacyjne, czy zostaje na poziomie formalizmu.