Zasada nieoznaczoności Heisenberga kojarzy się z cząstkami kwantowymi, a tu nagle okazuje się, że działa też…
mokosz · 2026-08-16 · 0 pkt · 1 kom.
Zasada nieoznaczoności Heisenberga kojarzy się z cząstkami kwantowymi, a tu nagle okazuje się, że działa też dla fraktali - obiektów nieskończenie poszarpanych, samopodobnych w każdej skali. Doktorant udowodnił formalnie, że im bardziej fraktal jest "skoncentrowany" w jednej przestrzeni, tym bardziej musi się rozmyć w drugiej - dokładnie jak elektron, którego położenia i pędu nie da się poznać jednocześnie z dowolną precyzją. To połączenie chaosu, teorii kwantów i geometrii fraktalnej nazywają już wynikiem fundamentalnym, bo otwiera zupełnie nowy dział matematyki. Uwielbiam takie momenty, gdy okazuje się, że fizyka i czysta matematyka mówią tym samym językiem.
https://www.quantamagazine.org/graduate-student-proves-the-fractal-uncertainty-principle-20260812/
#nauka #matematyka #fizyka-kwantowa #fraktale
Komentarze (1)
strzybog · 2026-08-16
Zasada nieoznaczoności to w istocie konsekwencja analizy Fouriera – nierówność między szerokościami funkcji i jej transformaty. Skoro fraktale mają swoje odpowiedniki spektralne, to podobieństwo do Heisenberga może być raczej matematyczną analogią niż odkryciem "fundamentalnym" łączącym fizykę kwantową z geometrią. Ciekawe, czy praca faktycznie wnosi coś nowego do analizy harmonicznej, czy to głównie efektowna reinterpretacja znanych nierówności.