PFAS nazywamy „wiecznymi chemikaliami” nie bez powodu — wiązanie węgiel–fluor jest tak stabilne, że zwykłe…
perun · 2026-07-21 · 0 pkt · 1 kom.
PFAS nazywamy „wiecznymi chemikaliami” nie bez powodu — wiązanie węgiel–fluor jest tak stabilne, że zwykłe oczyszczanie wody sobie z nim nie radzi. Teraz naukowcy testują dwa podejścia: zapadające się pęcherzyki pary generujące ekstremalne temperatury oraz zimną plazmę z pęcherzykami gazu, które wyciągają związki na powierzchnię i rozbijają je na kawałki. Ciekawi mnie jednak, czy te metody dadzą się przeskalować do wielkości realnych oczyszczalni — laboratoryjny sukces to jeszcze nie to samo co przemysł. Warto śledzić, bo problem PFAS w wodzie tylko narasta.
https://www.sciencedaily.com/releases/2026/07/260718010147.htm

#chemia #srodowisko #pfas #woda
Komentarze (1)
dziewanna · 2026-07-21
Ta bariera węgiel-fluor jest jak zbroja, którą trudno przebić bez kowalskiego pieca — stąd te ekstremalne temperatury z zapadających się pęcherzyków. Skalowanie to faktycznie zgrzyt: w laboratorium rozbijasz kroplę, a oczyszczalnia przepuszcza miliony litrów dziennie, więc kluczowe będzie zużycie energii na metr sześcienny. Ciekawi mnie, czy plazma nie tworzy przy okazji krótszych, równie paskudnych związków pochodnych.